Blog: Dlaczego warto wiedzieć co nas stresuje?

Zapytałam bliskie mi osoby – co Cię stresuje? Podaj dwie rzeczy, które przychodzą Ci do głowy od razu. Nie musiałam długo czekać na odpowiedzi:
Stresuje: przyszłość, myśli o tym, że „zawiodę”, obietnica, której trudno dotrzymać, dużo zadań-mało czasu, poczucie braku kompetencji, egzaminy na studiach, szukanie kluczy, samotność, poczucie upływającego bezpowrotnie czasu, podejmowanie decyzji, rozmowy z innymi ludźmi – kiedy mało ich znamy, a potrzebujemy ich pomocy, kiedy ktoś daje znać: „musimy porozmawiać”…
Być może odnajdujesz się w części tych stresorów. Ja tak!
Zanim jednak pójdziemy dalej, szybkie przypomnienie:
Stresor – bodziec, który wywołuje stres.
Stres – reakcja fizjologiczna na stresor, w wyniku której zaburzona zostaje równowaga naszego organizmu.
Jak widać zasadniczo wiemy, co nas stresuje, co sprawia, że zaczynamy funkcjonować w innym trybie.
Jak ta wiedza ma nam pomóc? Co możemy z nią zrobić?
Tę część zatytułuję : NIE DOWALAJ SOBIE ❤
Kilka lat temu, kiedy byłam namiętną czytelniczką blogów parentingowych odkryłam coś, co wtedy bardzo mi pomogło w rozumieniu moich potomków – metodę samoregulacji dra Stuarta Schenkera – kanadyjskiego psychologa.

 

Co z niej biorę dziś dla siebie i czym chcę się podzielić? Przede wszystkim tym, że te wszystkie „rzeczy”, które zużywają mnóstwo mojej energii i potęgują napięcie, czyli stresory:
1. Można rozpoznać aż w 5 obszarach! (poziomie biologicznym, emocjonalnym, poznawczym, społecznym i prospołecznym)
2. Oddziałują na siebie tworząc tzw. błędne koło stresu.
Brzmi strasznie? Na pierwszy rzut oka tak. Ale pomaga rozłożyć sytuację na tzw. „czynniki pierwsze”.
Wtedy zobaczysz, że jedna sytuacja, np. trudna rozmowa, która śni Ci się po nocach, to sytuacja, w której:
1. Dobrze być wyspaną/ym, po śniadaniu, z rana. Dzięki temu eliminuję stresory biologiczne!
2. Warto nazywać swoje emocje, uczucia, które mi towarzyszą. W ten sposób redukuję napięcie w obszarze emocjonalnym – btw ten obszar „zżera” najczęściej najwięcej naszej energii!
3. Warto do niej się dobrze przygotować – spisać punkty, które chcę przekazać itp. To zredukuje rozproszenie, pomoże się skoncentrować – zadbać o obszar poznawczy.
4. Głównym stresem jest konflikt interpersonalny, czyli dotyczy obszaru społecznego.
5. Mam świadomość, że będę miał/a poradzić sobie także z emocjami drugiej osoby. Jeśli uda mi się uruchomić empatię, to pomoże obniżyć napięcie w obszarze prospołecznym.
Wiadomo, że nie zawsze mamy czas na analizę sytuacji przez 5 obszarów. Czasem sytuacje po prostu „się dzieją”. Ale to, co możemy dla siebie wziąć to wiedza, że jeśli w danej chwili zadbam chociaż o jeden obszar – napiję się wody, wezmę kilka głębokich wdechów, otworzę okno, czy zjem kanapkę, bardzo konkretnie zredukuję stresory biologiczne. Mój organizm będzie miał z czego czerpać energię do radzenia sobie z resztą. Napięcie jest tym większe im mniej mamy energii! Więc jeśli masz trudny czas, nie dowalaj sobie!
Przerwij koło stresu, zjedz kanapkę, napij się herbaty i wyśpij się.
Autorka: Anna Kasperek
_____________________________________________________________________________________________
Jeśli chcesz poćwiczyć, poprzyglądać się swojemu stresowi, zapraszam do sklepu po pudełko z zadaniami: